[x]

deviantART

 

Angolia vs matuszka Polsza

Tue May 20, 2008, 2:06 AM
  • Mood: Love
  • Listening to: as i lay dying
  • Reading: dziennik norweski - Andrzej Pilipiuk
  • Watching: onegai twins
  • Playing: WOW
  • Eating: nic nie jem i jestem glodny xD
  • Drinking: kawa jest back
jak pewnikiem wita bylem w angoli.

no

i tak na wstepie. nie bede wam pierdzielil co ja tam se zwiedzal... no z jednym wyjatkiem :D bo reszta to pierdoly i gupoty, ale za to opowiem co sie tam dzialo xD

1. oczywiscie co czy sa jakies fajne panie w londynie.
kumpel ogarnal jedna angolke, ale gdy podlazlem to pani gadala po polsku xD wiec jak na podryw to tylko azjatki :D no miodowe tam byly :P

2. prawo.
prawo w angli jest posrane, nie dosc ze smigaja nie po tej stronie co czeba to vodka i fajki sa od .....21 LAT!!!!!!!!!!!! tak tak moi drodzy.

3. czarni.
kocham nygersow, byli to jedyni ludzie z jakimi gadalismy.
jeden sie pytal czy palimy ziolo (palilismy fajki pod domem), jednego Poncyl nauczyl mowic "papieros", trzeciego naumialem mowic "dziendobry", a czwarty to epic. akcja jest taka. jest sklep, nagiecie jak 100 chu**w, idziem, pytaja sie o dowod poncyla i nie sprzedali (poncyl ma 19 lat) wiec idziem na CPN. na kasie czarny, pyta sie o dowod, patrzy i patrzy i mowi "no sry nie masz 21 lat, ale wiem ze jestes z polski to ci sprzedam :] " xD no kocham czarnych, a reszte angoli to zabic xD

4. STONEHENGE. bardzo fajne miejsce tylko lipa ze ni mozna tych kamykow dotknac ale i tak se wezlem 4 kamyki z jakiejs drogi na runy (jednego juz mam)

5. droga do angoli. no nic specjalnego oprocz tego ze pilismy i ja bym prawie zygal xD

6. powrot do matuszki polszy :D

i sie zaczyna. statek. kanal Lamange. sklep. alkochol tani jak cholera, wiec co kupujemy ile wlezie. oczywiscie co nie sprzedali nam bo cu ni ma 21 lat. poprosilismy kumpele i sprzedali (2 absoluty mango- wchodza jak zloto :D ) w autokarze, schlalismy sie jak dzikie swinie. Patryk (kumpel z klasy) zaliczyl zgona i byl tak wychlodzony ze myslelismy ze na serio zdech xD
jak se juz popilismy to zaczely sie bonanzy. pan kierowca jechal 5-6 godzin i sie nie zatrzymal. i tak siedzi kumpel na zgonie (jak by co to inny) siedzi on, obok jakas laska, nastepnie ja i jakis metal. laska kladzie mi nogi na kolankach, ja mysle no to fajnie, to zaczynam bajerowac i nagle belt xD kumpel pozygal sie na laske troche na mnie ( brudne spodnie, skarpetki tez a nogi w kropeczki) no i co kapneli sie ze pil i ze my pilismy.
postoj.
"ponyl lecim na bach bach (na fajka jak by nie bylo)"
wychodzim. gdyby nie dystrybuytor to poncyl by zatrzymal sien z patrykiem na siatce 30m dalej xD (dalej stoi wychowawczyni)
"BOBON!!!, BOBON!!!, BOBON!!!" drze sie poncyl. ide do nich by sie nie wywracali. idziem we 3 ci ciagle sie wywracaja ja daje rade ich podnosic (babka dalej sie patrzy) wyciagam szlugi szukam zapalary, kubita do nas bysly podeszli. ja najbardziej ogarniety, patryk dopiero sie obudzil jak stal przy niej a poncyl happy jak chu*j.
"coscie pili" na to poncyl stanal na bacznosc, i odpowiada jak pijany zolnierz "Absoluta mango prze pani!!!". wszyscy zalamka, ja najbardziej, no i jazda, opierdziel ostry, ze sami sie schlalismy, nieletniego spilismy i barfal, umylismy obzygane plecaki i torby. wsiadamy i idziemy spac. ja sie oparlem o fotel przedemna, a pobudka wygladala tak. patryk z lewej na mnie lezy, po prawo kumpel tez sie opiera na nim poncyl lezy i wyglada jak by mu lache ciagal, i jeszcze Quat na reszcie, "kurwa" pomyslalem. dobra postoj. budze poncyla by wstal na bach bach, "co spierdalaj, sam spierdalaj", " a chu*j ci w dupe" i poszedlem z patrysiem. siedzim skacowani, kapec w ryju, palimy fajka i patryk patrza na siebie i mowi "co ja kurwa mac mam na sobie ??!!" ogarenelismy ze bluza byla poncyla ale koszulka to za chu*ja. dobra jestesmy juz w busie, wyjezdzamy z zatoczki na to poncyl sie budzi i drze sie na caly autokar "KURWA PALIC!!!". no i pozniej w miare normalnie wrocilismy do warszawy.
zajezdzamy na teren szkoly, wszyscy tak pod nosem "o moja mama", a ja na caly autokar " O KURWA MOJA STARA!!! <3" oczywiscie wszyscy w brecht. ok wysiadamy z autokaru, wszyscy sie tula itd. ja wychodze brudny (po 26h) patrze mamcia stoi troche dalej i ja na to "STARA!!!" przytulilem mamcie, juz mamy jechac i wychowawczyni nas zatrzymuje. "no wie pani chlopcy troche narozrabiali (matka juz zielona i kumpla matka podeszla cala happy) no wie pani chlopcy sie popili" reakcja mojej starej to schowanie ryjka w rence i brecht xD

7. dom
bylem juz w domcu happy i najedzony, pogadalem se z mamcia, mielismy tez gosci stary tez popil, ja sie tam krecilem cos i stary do mnie tak "wiesz ze troche popilem wiec nie bede teraz z toba gadal ale jutro se pogadamy" na co moja mamusia " odwal sie od niego" ja oczy w 5zl stary tez i moja mamcia dalej mowi "jak ja buylam w jego wieku to tez chlalam w autokarze" xD no myslalem ze zejde.

8. wyjasnienie
wyjasnienie dlaczego patryk sie obudzil w nie swoich ciuchach. no wiec bylo to tak ze spi na zgonie, nagle podrywa sie i zdziera z siebie t-shirta, po paru godzinach ja dotykam go i mowie "poncyl kurwa, on jest ded, "co ty kurwa pierdolisz" (aha jak by co to kumpel ma problemy z sercem)
panika jak skurwysyn, ja mowie ze pierdole to i ide se zeby nie bylo na mnie. wkoncy ten mrugnal oczyma i zostawilismy go.

no i to jest koniec tez ze przepieknej wycieczki.
ale jedno powiem przywitanie w Polsce ja i Poncyl mielismy przednie i dziekowac tym 2 pania :hug:

p.s. sory shadow ze nie utopilem Quata (a mialem wielka ochote jak prze 3h bawil sie GPS'em kumpla) ale dziad sie nie dal xD

aha i informacja. WSZYSCY KURWA MAJA BYC NA MABNGOWYCH BO KURWA ZEM WAS NIE WIDZIAL DAWNO!!!



PROLOG.

dzis ranon jak poncyl smigal do szkoly to spotkal Kasie Fik (jak by kto nie wiedzial to gwaizda rozmow w toku) [link]=pFtniA-XUEk
i zarywala poncyla xD

Devious Comments

love 0 0 joy 1 1 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0

do szkoly baranie! xD

--
:o
wlasnie siedze na lekcji.
juz 3 godzina infy xD

--
ZJADLES PLACKI MOJEJ MAMIE :hug:
no to zajebiscie xD

Mnie nie ebdzie na ms niestety :/ robote mam -_-

--
zycie to nie bajka nie glaszcze Cie po jajkach
"NA MABNGOWYCH" chociaż to byś się nauczył dobrze pisać xDDDD

--
Śmiech to Kurwa Zdrowie ^_^
dobre,Irku!! XD
Boboń... w piątek jest ognisko więc wiesz... :D

--
;]
wiesz wiesz :D znowu sie upije xD

--
ZJADLES PLACKI MOJEJ MAMIE :hug:
bobon jestes kozak jakich mało.
gatulacje ^^"
xDDDDDDD

dzieki :P

--
ZJADLES PLACKI MOJEJ MAMIE :hug:

Journal History

Site Map